Krzysztof Szpiegowski i jego łosoś 109 cm.
Prezes koła Mirosław Olender
Jezioro Kamień - opiekun koło Gdynia Port
Marcin Tereszczenko
Spinningowe Mistrzostwa Koła 2015
Wiceprezes koła Krzysztof Przychocki
Sebastian Rzytki z mamuśką z Kamienia
Marcin Bullmann
Otwarte zawody z okazji 60 lecia koła Gdynia Port
Spławikowe Mistrzostwa koła Gdynia Port 2015
Zwycięzca otwartych lipcowych zawodów nocnych - Sylwester Czapp
Marcin Waliński z karpiem złowionym na otwartych lipcowych zawodach nocnych 2016
Otwarte lipcowe zawody nocne 2016
Krzysztof Buszka
Zawody spławikowe z okazji Dnia Dziecka 2016
Zawody spławikowe z okazji Dnia Dziecka 2016
Marcin Sobociński - członek zarządu
Krzysztof Szpiegowski
Łukasz Wincenciak zwycięzca zawodów "Wiosenny Drapieżnik 2017"

 

Egzamin na Kartę Wędkarską
Egzamin możecie zdawać od pon-pt w godz. od 9.00 do 18.00 i w soboty od godz. 10.00 do 14.00 w Sklepie wedkarski.com w Gdyni Redłowie ul. Łużycka 1/3. Tam też otrzymacie wszelkie info. dot. naszego koła.

Zgodnie ze Statutem PZW § 12 ust.1 pkt 3 oraz Uchwałą XXXI Zjazdu PZW składka „Wpisowe” obowiązuje nowowstępujących do PZW oraz  tych wędkarzy, którzy nie opłacili składki członkowskiej ogólnozwiązkowej w terminie do 30 kwietnia danego roku. 

Członkowie naszego koła są ubezpieczeni od następstw nieszczęśliwego wypadku (NNW). Prosimy zwróćcie na to uwagę, bo nie każde koło tak ma!


UWAGA!!! Ważna informacja dla użytkowników pzwgdyniaport.pl Wszyscy użytkownicy (aby korzystać w pełni z serwisu) muszą ponownie zarejestrować się na naszej stronie. Jest to podyktowane względami technicznymi. Za utrudnienia przepraszamy.


 

„Przygoda, która zapiera dech w piersiach. Dosłownie” – pierwsza polska książka o łowiectwie podwodnym.

Marcin T. włącz . Opublikowano w Zarząd koła Gdynia-Port informuje

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

 

Trzeba przyznać, że łowiectwo podwodne budzi wiele kontrowersji. Dla części wędkarzy to nic innego jak zabijanie ryb kuszą dla przyjemności. Dla innych (sam zaliczyłbym się do właśnie tej grupy) to jednak coś więcej. Walka z kłusownictwem, sprzątanie akwenów (usuwanie odpadów z dna zbiorników), możliwość bezpośredniego badania kondycji ryb, eliminacja gatunków, które danej wodzie zagrażają (na przykład Tołpygi), ale przede wszystkim możliwość obcowania z przyrodą w formie zwykłemu wędkarzowi niedostępnej. 

Mam nadzieję, że poniższy artykuł pozwoli choć części z nas na refleksję i spowoduje, że nie będziemy podwodnych łowców tak jednoznacznie oceniać. Zachęci też Was do dyskusji (na naszym fanpage). Wśród chętnych, którzy wezmą udział w konkursie rozlosujemy książę na temat łowiectwa podwodnego właśnie. Zapraszamy do lektury...

 

„Przygoda, która zapiera dech w piersiach. Dosłownie” – pierwsza polska książka o łowiectwie podwodnym.

 

 

Hans Hass, Bernard Gorsky, Jacques Yves Cousteau Vane Ivanović, Robert Stromboni, Ely Boissin, Gilbert Doukan, Michel Blay, Guy Gilpatric, Arthur C. Clarke i Edward du Cros – to autorzy niesamowitych książek, dzięki którym zacząłem nurkować i poznawać podwodny świat. To oni, pionierzy nurkowania, a także pionierzy czynnej ochrony środowiska, nauczyli mnie oraz całe moje pokolenie podwodnych łowców jak nurkować i jak odpowiedzialnie korzystać z darów mórz i oceanów. Niestety większość z tych książek zniknęła z półek księgarni i dostać je już można jedynie na aukcjach internetowych, a i to przy odrobinie szczęścia. Dlatego postanowiłem napisać własną książkę, by uchronić wiedzę starych morskich wilków od zapomnienia. 

 

Pamiętam czasy, gdy niemożliwe było zdobycie jakichkolwiek informacji na temat spearfishingu. Podobnie było ze sprzętem i wyjazdami nad ciepłe morza. Wiedzę trzeba było zdobywać samemu, co czasem było bolesne. Dlatego wraz z córką postanowiliśmy stworzyć poniższy podręcznik, żeby fascynaci tematu w Polsce nie musieli już szukać informacji po omacku w internecie lub w pozycjach zagranicznych autorów. W niniejszej książce, zebraliśmy całą wiedzę, jaką zdobyłem dzięki wspomnianym wcześniej autorom, forom internetowym, a przede wszystkim dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu. Na stronach książki znajdziecie techniczne i bardzo dokładne informacje na temat łowiectwa podwodnego oraz samego nurkowania. Opisałem szczegółowo różne techniki polowań m.in. polowanie indiańskie, w falach przyboju oraz w grotach i rozpadlinach. Zawarłem również szczegółowy przegląd sprzętu i uwagi co do jego konserwacji. Ponadto początkujący znajdą ideologiczne wprowadzenie do łowiectwa podwodnego oraz opis podstawowych technik pływania w płetwach i wyrównywania ciśnienia w uchu wewnętrznym.

 

 

Jednak, jak wielu z Was pewnie wie, spearfishing to nie tylko technika – to przede wszystkim pasja i zmagania człowieka z samym sobą. Ten trudny sport hartuje nie tylko ciało, ale także ducha. Nurkując z kuszą na bezdechu możemy na parę minut zatrzymać czas, zniknąć w innej krainie, zespolić się z naturą i stać się jednym z otaczającym nas podwodnym światem. Łowiectwo podwodne to wspaniałe widoki, doskonały relaks, przygoda i nieodłączna adrenalina towarzysząca łowcy, który w pięknym, ale i niebezpiecznym podwodnym świecie nie jest widzem, lecz częścią łańcucha pokarmowego.

 

Spearfishing to niebezpieczny, ale piękny sport. Kto raz zasmakował freedivingu z kuszą, czy bez, ten zawsze będzie wracał pod powierzchnię. Jak mawiał Jacques Yves Cousteau, gdy morze raz zarzuci na ciebie urok, to już nigdy nie wypuści cię ze swojej sieci cudów. Nie da się opisać słowami widoków, jakie kryją się na dnie morza. Trzeba tam być, i to nie z butlą, ale na bezdechu. Wtedy czuje się, że należy się do tego świata. Odkrywanie morskiego życia daje niezapomniane wrażenia. Od morza można się wiele nauczyć. A czasem również upiec własnoręcznie upolowaną rybę.

 

Według statystyk National Geographic, spearfishing to jedyny ekologiczny i etyczny sposób zdobywania pożywienia z morza. Dlaczego? Ponieważ spearo dokładnie określa gatunek, rozmiar i ilość ryb, które zamierza upolować, w związku z czym sport ten ma minimalny wpływ na środowisko. Szacuje się, że spearfishing to tylko 0,3% wszystkich złowionych ryb, podczas gdy wędkarstwo to 6,7%, a połowy komercyjne aż 93%. Z czego wynika ta przepaść w liczbach? Z tego, że spearfishing to selektywne łowy, etyka, ograniczenia bezdechu i głębokości, ograniczone pole widzenia i zmienne warunki pogodowe. Nie ma tu, jak w przypadku innych rybactwa, niechcianych, czy niewymiarowych ryb, które są łapane razem z innymi, a potem wyrzucane ranne lub martwe za burtę, co ma katastrofalny wpływ na lokalne środowisko. Jak mawiał Jacques Yves Cousteau, ludzie chronią to, co kochają. Dzięki swojej niezrównanej wiedzy na temat konkretnych ryb i środowisk, podwodni łowcy zwracają uwagę odpowiednich władz na problemy mórz, w których coraz więcej gatunków zwierząt i roślin jest zagrożonych. Zanim zacznie się przygodę z morzem, najpierw należy się zaopatrzyć w sprzęt, a potem w wiedzę, aby nie przyczynić się nieświadomie do wymierania gatunków. Cały czas należy pamiętać, że morze to delikatny ekosystem, którego równowagę bardzo łatwo zaburzyć.

 

 

Pomimo, że w Polsce spearfishing ma wielu zwolenników, sport ten nie osiągnął u nas tak wielkiej popularności jak w południowych krajach Europy. Choć prawnie uregulowany, etyczny i ekologiczny, spearfishing często spotyka się w Polsce z nieprzychylną opinią. Spearo są często atakowani przez niedouczonych ekologów, działaczy i samozwańczych miłośników przyrody, którzy widzą w podwodnych łowcach bezwzględnych zabójców podwodnego życia i mylą nas z kłusownikami. To bardzo ignoranckie i krzywdzące podejście. Większość spearo czasem nie widzi w ciągu swoich eskapad ani jednej ryby, nie mówiąc już o oddaniu strzału. Spearfishing wymaga wiele wysiłku, cierpliwości oraz czasu, a także wiedzy, umiejętności i dobrego sprzętu.

 

Czasem można zobaczyć zdjęcia spearo z pięknymi zdobyczami. Ktoś może pomyśleć, że to norma i że na tym polega nasz styl życia. Nic bardziej mylnego. Osobiście jestem wolnym strzelcem, poluję sam dla siebie, nie popisuję się i nie robię zdjęć zdobyczy. Nie interesuje mnie również żadna wyczynowa forma spearfishingu.

Dla mnie łowiectwo podwodne to etyczna forma zdobywania żywności z morza, to sposób na życie, na wyciszenie się i zespolenie z podwodnym światem, a nie sport w powszechnym rozumieniu tego słowa. Sportowa rywalizacja niszczy to wszystko i przyczynia się do niepotrzebnego zabijania ryb.

Żeby wesprzeć spearfishing oraz ocieplić jego wizerunek w naszym kraju, stworzyliśmy pierwszy na polskim rynku praktyczny przewodnik po łowiectwie podwodnym, skierowany zarówno do początkujących, jak i do profesjonalistów, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę. Spearfishing. Przygoda, która zapiera dech w piersiach. Dosłownie to czterdzieści cztery albumowe strony A4 gęsto zapełnione wiedzą i opatrzone zdjęciami moimi oraz fotografiami zaprzyjaźnionych spearo.

 

 

Pozdrawiam, Andrzej Przełucki.

 

Multimedialna prezentacja książki dostępna jest TUTAJ (klik).

 

Znalezione obrazy dla zapytania konkurs

 

Dzięki uprzejmości autora książki Pana Andrzeja Przełuckiego mamy dla Was nie lada gratkę. Jeden z Was będzie miał okazję wygrać książkę „Przygoda, która zapiera dech w piersiach. Dosłownie” – pierwsza polska książka o łowiectwie podwodnym wraz z autografem autora.

 

Wszystko co należy zrobić to udostępnić (oczywiście publicznie) post dotyczący artykułu umieszczony na naszym profilu na Facebook-u (klik) oraz napisać (w formie komentarza pod tym własnie postem) jakie jest wasze zdanie na temat spearfishingu.

 

Wśród wszystkich osób, które te dwa warunki spełnią za pomocą generatora liczb wylosujemy laureata. Na wasze wpisy czekamy do 6 grudnia i właśnie w Mikołajki to nastąpi. 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Kontakt

 Koło PZW Gdynia PORT

ul. Rotterdamska 13
(w pierwszą środę miesiąca)
Gdynia

 Sklep wedkarski.com.

ul. Łużycka 1/3
pon.- pt. 9.00 – 18.00
sob. 10.00- 15.00
Gdynia

telefon: 668-025-859

adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.